|
Temat: wielkie budowy PRL
To samo - s. 122-125:
(...)
Pracując sumiennie, dając się poznać swym przełożonym jako pilny, rozumny i
zdyscyplinowany pracownik, zdobędziecie szybko po ukończeniu odpowiednich kursów
stanowisko najpierw młodszego górnika, a potem górnika przodowego. Jeśli
będziecie wykazywać większe zdolności techniczne, to po ukończeniu kursów
mechanizacyjnych i obsługi maszyn możecie zostać wrębiarzem lub kombajnowym.
Zarobki górników przodkowych i górników obsługujących maszyny górnicze są już
bardzo wysokie i wystarczają nie tylko na dobre życie, ubranie, rozrywki,
wczasy, ale i na zagospodarowanie domu, kupno motocykla, mebli itp. Gdy
osiągniecie większe zarobki, będziecie mogli zapisać się do spółdzielni
mieszkaniowej, aby nie oczekiwać potem zbyt długo na mieszkanie z przydziału
kopalni. Spłaty roczne za mieszkanie nie będą duże, a prezent ślubny z własnego
mieszkania ucieszy żonę najbardziej.
(...)
Poza tym pamiętajcie zawsze, że zawód górnika należy do najzaszczytniejszych w
Polsce Ludowej, a to zobowiązuje zawsze do ustawicznego podnoszenia swych
wyników pracy oraz do pełnego honoru i godności postępowania w życiu społecznym.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: trzecie posiedzenie rady sołeckiej
trzecie posiedzenie rady sołeckiej Jutro tj. we wtorek 5 czerwca o godzinie 19 w szkole w Nowej Iwicznej odbędzie się trzecie posiedzenie Rady Sołeckiej z moim udziałem.
W porządku obrad jest podjęcie decyzji o zagospodarowaniu działki przy zakupionym obiekcie pod dom kultury przy ul. Tarniny. Zagospodarowanie polegałoby na uporządkowaniu terenu i instalacji ławek tak, aby mógł on służyć jako zielony teren wypoczynku dla naszych mieszkańców. Omówione zostaną również pomysły na zagospodarowanie domu kultury po ukończeniu jego budowy. Przedstawione zostaną sposoby rozwiązania kompleksowego wywozu skoszonej trawy. Omówiony zostanie problem zmiany trasy kursowania gminnej komunikacji autobusowej tak, aby zwiększyć jej atrakcyjność. Omówione zostaną również jak zawsze liczne sprawy różne podnoszone w trakcie dyskusji. Wszystkich Państwa gorąco zapraszam na to posiedzenie! Mówmy o swoich problemach dzielmy się uwagami. Działajmy wspólnie! Sołtys Nowej Iwicznej Mariusz Socha
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: Autostradowe obietnice ministra transportu
>P.S.2 Pewien pan, posiadacz działki bodaj 700 m2 z domem, dostal propozycje
>wykupu 300 m2 gruntu i pozostawienie reszty z domem. Może Robert_c nabędzie od
>niego tę resztę i pokaże, jaki to świetny interes mozna zrobić na domku na 400
>metrach przy autostradzie? Sama jestem ciekawa tego biznesplanu.
>A jesli nie potrafi, to niech schowa dla siebie dobre rady, a do wspomnianego
>pana lepiej z nimi nie przychodzi, żeby go psami nie wyszczuto.
Oczywiście na taki pytanie pan Robert-C nie ma dobrej odpowiedzi ani nie daje
dobrej rady.
Tymczasem od dwóch lat staram się sprzedac mój dom, którego GDDKiA nie chce
wykupić. Pytających miałam ponad setkę, wobec tego mam pewne doswiadczenie w
sprawie mozliwości zagospodarowania domu i działki przy autostradzie. I
zaręczam Iwotlen, że pan Robert-C plecie jak Piekarski na mękach, posługując
się komunałami i pseudoprawdami.
Domu nie sprzedałam do dziś. Dom przy autostradzie to bardzo kiepski interes.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: Jak odzyskać kino Gdynia?
Jak odzyskać kino Gdynia? NO FIRMA REXPOL MA TAKI SAM POMYSŁ NA ZAGOSPODAROWANIE KINA JAK NA
ZAGOSPODAROWANIE DOMU BUTA> WYREMONTOWALI I STOI CAŁKOWICIE PUSTY.
WIDAC CHCĄ MIEĆ ŁADNA DZIAŁECZKE W CENTRUM POD EWENTUALNA BUDOWĘ> POCZEKAJĄ
JESZCZE DWA LATA (TAK JAK Z REMONTEM) I SPRZEDADZĄ RAZEM Z KINEM DO WYBURZENIA.
TAKICH GOSPODARNYCH MAMY W ŁODZI WIĘCEJ> PATRZ TRAMWAJ REGIONALNY I SZYBKA KOLEJ
DO WARSZAWY> ACH ORŁY SOKOŁY!!!1
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: POMOCY! adaptacja domu na skarpie
POMOCY! adaptacja domu na skarpie Witam
Proszę o sugestie dotyczące zagospodarowania domu na skarpie, dojścia do domu
oraz terenu przed tarasem. Działka jest wąska - 14m, dom podpiwniczony i
sprawia wrażenia "wieżowca". Jak zminimalizować ten efekt zagospodarowując
teren? Ewentualnie proszę o kontakt pracownie architektury krajobrazu z
Małopolski (Kraków, Myślenice)
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: Wkrótce wybór kupca domu Jana Pawła II
a po co sprzedaje? bedac w posiadaniu domu sam bedzie mogl decydowac o sposobie
wykorzystania i zagospodarowania domu
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: To wiadomość! Będzie muzeum na Pradze
To wiadomość! Będzie muzeum na Pradze Dziś Rzeczpospolita donosi
Muzeum w oficynie
Wszystkie unikatowe malowidła z żydowskiego domu modlitwy ujrzą wreszcie
światło dzienne. To dopiero początek realizacji imponujących planów. Na Pradze
Północ może powstać pierwsze muzeum prawobrzeżnej Warszawy!
Na ślad polichromii w budynku przy ul. Targowej 50/52 natrafili w 1996 roku
dwaj varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński, którzy prowadzili
badania nad zabudową Pragi Północ. Okazało się, że w niepozornej oficynie
zachowały się bezcenne polichromie. W jednej z sal malowidła były dobrze
widoczne, w drugiej zasłonięte warstwami farby. Dopiero teraz, po dziewięciu
latach, konserwatorzy zabytków zaczęli odsłaniać całość.
Spod ostrożnie zeskrobywanej farby wyłaniają się coraz to nowe fragmenty
polichromii - a to malowana imitacja marmuru, a to głowa byka, a to hebrajskie
napisy, oznaczające znaki zodiaku i symbolizowane przez nie miesiące. Niektóre
odkryte już polichromie trzeba tylko oczyścić z wapna. Większość jest jednak
częściowo uszkodzona i wymaga zabiegów rekonstrukcyjnych.
Podjęcie prac konserwatorskich było możliwe dopiero po przejęciu pieczy nad
budynkiem przez miasto, bowiem do niedawna najemcą jego części była Fundacja
Cmentarza Żydowskiego Gęsia. Organizacja zamierzała przywrócić dawnemu domowi
modlitwy pierwotną funkcję. Chciała też otworzyć tam niewielkie muzeum. Dzięki
jej staraniom udało się powstrzymać postępującą degradację budynku, jednak
koszty przedsięwzięcia przerosły możliwości fundacji.
Po rozwiązaniu umowy najmu z "Gęsią" cały budynek wrócił pod zarząd dzielnicy.
Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przejęło część kompetencji
Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i teraz bezcenne polichromie znalazły
się pod jego opieką.
Miejscy konserwatorzy postanowili podejść do tematu bardziej kompleksowo.
- Rozszerzyliśmy opiekę nad malowidłami również na sam budynek - potwierdza
Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. -
Pogarszający się stan oficyny wpływałby fatalnie na polichromie i dlatego
zdecydowaliśmy zająć się całością, oczywiście w ścisłej współpracy z
Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim.
Teraz urząd zamierza przygotować program renowacji i adaptacji budynku oraz
projekt konserwacji malowideł. - Musimy też sporządzić kosztorys prac -
zapowiada Agnieszka Kasprzak-Miler. Jeśli ratusz wyasygnuje pieniądze, można
by rozpocząć prace już wiosną przyszłego roku.
Stołeczny konserwator chce też wyremontować trzy sąsiednie kamienice, wpisane
do rejestru zabytków. Z pomysłów na zagospodarowanie zrewitalizowanego zespołu
zabytkowej zabudowy najpoważniej traktowana jest koncepcja utworzenia w nim
praskiego oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obszerna część
ekspozycji byłaby poświęcona judaikom i umieszczona w dawnym domu modlitwy.
Byłaby to pierwsza placówka muzealna po tamtej stronie Wisły i prawdziwy
magnes na turystów. Jeśli realizacja planów się powiedzie, będzie to jedno z
ważniejszych kulturalno-zabytkowych wydarzeń w skali miasta.
ANNA WYSOCKA
To nasze wielkie marzenie
Janusz Trociński, zastępca burmistrza Pragi Północ
Pomysły na zagospodarowanie domu modlitwy przy Targowej pojawiały się od
dawna, ale idea kompleksowej rewaloryzacji i wykorzystania na cele
użyteczności publicznej całego zespołu zabytkowej zabudowy to bez wątpienia
krok w najwłaściwszym kierunku. Świetnie korespondowałoby to z konsekwentnie
przez nas prowadzoną akcją odrestaurowywania starych kamienic. Równocześnie
wypełniłoby dosyć dotkliwą lukę w ofercie kulturalnej dzielnicy. W
prawobrzeżnej Warszawie nie ma bowiem dotąd żadnej muzealnej placówki! Muzeum
Pragi to nasze wielkie marzenie.
Najstarsze praskie kamienice
Przy ul. Targowej 50/52 znajdziemy trzy stykające się ze sobą kamienice i
oficynę stojącą w głębi podwórza. Posesja zdobyła rozgłos w połowie lat 90.
Varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński dokonali wówczas
sensacyjnego odkrycia. Dwie boczne kamieniczki okazały się najstarszymi
zachowanymi na Pradze murowanymi budynkami mieszkalnymi, ta bardziej wiekowa
powstała w 1819 roku. W oficynie natrafili na cenne malowidła. To pozostałość
po mieszczącym się tu przed wojną sztibł żydowskim domu modlitwy. Polichromie
przedstawiają grób Racheli w Betlejem, Żydów modlących się przed Ścianą Płaczu
w Jerozolimie i znaki zodiaku. W napisanej po hebrajsku inskrypcji umieszczono
datę ich powstania 5694, czyli zgodnie z naszym kalendarzem 1934 rok.
Dekoracje są unikatem w skali Warszawy i całego Mazowsza. Po długich bojach
zostały wpisane do rejestru zabytków. Wkrótce potem znalazła się tam również
sama oficyna i trzy sąsiednie kamienice.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050902/warszawa_a_1.html
W linku są zdjęcia malowideł, które warto zobaczyć, dopóki artykuł nie
schowany do archiwum
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: BRAWO! Dawno nie było tak dobrej wiadomości
BRAWO! Dawno nie było tak dobrej wiadomości TARGOWA - Muzeum w oficynie
Wszystkie unikatowe malowidła z żydowskiego domu modlitwy ujrzą wreszcie
światło dzienne. To dopiero początek realizacji imponujących planów. Na
Pradze Północ może powstać pierwsze muzeum prawobrzeżnej Warszawy!
Na ślad polichromii w budynku przy ul. Targowej 50/52 natrafili w 1996 roku
dwaj varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński, którzy prowadzili
badania nad zabudową Pragi Północ. Okazało się, że w niepozornej oficynie
zachowały się bezcenne polichromie. W jednej z sal malowidła były dobrze
widoczne, w drugiej zasłonięte warstwami farby. Dopiero teraz, po dziewięciu
latach, konserwatorzy zabytków zaczęli odsłaniać całość.
Spod ostrożnie zeskrobywanej farby wyłaniają się coraz to nowe fragmenty
polichromii - a to malowana imitacja marmuru, a to głowa byka, a to
hebrajskie napisy, oznaczające znaki zodiaku i symbolizowane przez nie
miesiące. Niektóre odkryte już polichromie trzeba tylko oczyścić z wapna.
Większość jest jednak częściowo uszkodzona i wymaga zabiegów
rekonstrukcyjnych.
Podjęcie prac konserwatorskich było możliwe dopiero po przejęciu pieczy nad
budynkiem przez miasto, bowiem do niedawna najemcą jego części była Fundacja
Cmentarza Żydowskiego Gęsia. Organizacja zamierzała przywrócić dawnemu domowi
modlitwy pierwotną funkcję. Chciała też otworzyć tam niewielkie muzeum.
Dzięki jej staraniom udało się powstrzymać postępującą degradację budynku,
jednak koszty przedsięwzięcia przerosły możliwości fundacji.
Po rozwiązaniu umowy najmu z "Gęsią" cały budynek wrócił pod zarząd
dzielnicy. Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przejęło część kompetencji
Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i teraz bezcenne polichromie znalazły
się pod jego opieką.
Miejscy konserwatorzy postanowili podejść do tematu bardziej kompleksowo.
- Rozszerzyliśmy opiekę nad malowidłami również na sam budynek - potwierdza
Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. -
Pogarszający się stan oficyny wpływałby fatalnie na polichromie i dlatego
zdecydowaliśmy zająć się całością, oczywiście w ścisłej współpracy z
Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim.
Teraz urząd zamierza przygotować program renowacji i adaptacji budynku oraz
projekt konserwacji malowideł. - Musimy też sporządzić kosztorys prac -
zapowiada Agnieszka Kasprzak-Miler. Jeśli ratusz wyasygnuje pieniądze, można
by rozpocząć prace już wiosną przyszłego roku.
Stołeczny konserwator chce też wyremontować trzy sąsiednie kamienice, wpisane
do rejestru zabytków. Z pomysłów na zagospodarowanie zrewitalizowanego
zespołu zabytkowej zabudowy najpoważniej traktowana jest koncepcja utworzenia
w nim praskiego oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obszerna część
ekspozycji byłaby poświęcona judaikom i umieszczona w dawnym domu modlitwy.
Byłaby to pierwsza placówka muzealna po tamtej stronie Wisły i prawdziwy
magnes na turystów. Jeśli realizacja planów się powiedzie, będzie to jedno z
ważniejszych kulturalno-zabytkowych wydarzeń w skali miasta.
ANNA WYSOCKA
(c) MARCIN ŁOBACZEWSKI
Janusz Trociński, zastępca burmistrza Pragi Północ
Pomysły na zagospodarowanie domu modlitwy przy Targowej pojawiały się od
dawna, ale idea kompleksowej rewaloryzacji i wykorzystania na cele
użyteczności publicznej całego zespołu zabytkowej zabudowy to bez wątpienia
krok w najwłaściwszym kierunku. Świetnie korespondowałoby to z konsekwentnie
przez nas prowadzoną akcją odrestaurowywania starych kamienic. Równocześnie
wypełniłoby dosyć dotkliwą lukę w ofercie kulturalnej dzielnicy. W
prawobrzeżnej Warszawie nie ma bowiem dotąd żadnej muzealnej placówki! Muzeum
Pragi to nasze wielkie marzenie.
Najstarsze praskie kamienice
Przy ul. Targowej 50/52 znajdziemy trzy stykające się ze sobą kamienice i
oficynę stojącą w głębi podwórza. Posesja zdobyła rozgłos w połowie lat 90.
Varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński dokonali wówczas
sensacyjnego odkrycia. Dwie boczne kamieniczki okazały się najstarszymi
zachowanymi na Pradze murowanymi budynkami mieszkalnymi, ta bardziej wiekowa
powstała w 1819 roku. W oficynie natrafili na cenne malowidła. To pozostałość
po mieszczącym się tu przed wojną sztibł żydowskim domu modlitwy. Polichromie
przedstawiają grób Racheli w Betlejem, Żydów modlących się przed Ścianą
Płaczu w Jerozolimie i znaki zodiaku. W napisanej po hebrajsku inskrypcji
umieszczono datę ich powstania 5694, czyli zgodnie z naszym kalendarzem 1934
rok. Dekoracje są unikatem w skali Warszawy i całego Mazowsza. Po długich
bojach zostały wpisane do rejestru zabytków. Wkrótce potem znalazła się tam
również sama oficyna i trzy sąsiednie kamienice.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
Temat: dobra wiadomość i na dodatek dotycząca Pragi
dobra wiadomość i na dodatek dotycząca Pragi dzisiejsza "Rzepa" zamiesciła dzis bardzo entuzjastyczny tekst, który
przytoczę, bo warto się z nim zapoznać.
TARGOWA - Muzeum w oficynie
Wszystkie unikatowe malowidła z żydowskiego domu modlitwy ujrzą wreszcie
światło dzienne. To dopiero początek realizacji imponujących planów. Na
Pradze Północ może powstać pierwsze muzeum prawobrzeżnej Warszawy!
Na ślad polichromii w budynku przy ul. Targowej 50/52 natrafili w 1996 roku
dwaj varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński, którzy prowadzili
badania nad zabudową Pragi Północ. Okazało się, że w niepozornej oficynie
zachowały się bezcenne polichromie. W jednej z sal malowidła były dobrze
widoczne, w drugiej zasłonięte warstwami farby. Dopiero teraz, po dziewięciu
latach, konserwatorzy zabytków zaczęli odsłaniać całość.
Spod ostrożnie zeskrobywanej farby wyłaniają się coraz to nowe fragmenty
polichromii - a to malowana imitacja marmuru, a to głowa byka, a to
hebrajskie napisy, oznaczające znaki zodiaku i symbolizowane przez nie
miesiące. Niektóre odkryte już polichromie trzeba tylko oczyścić z wapna.
Większość jest jednak częściowo uszkodzona i wymaga zabiegów
rekonstrukcyjnych.
Podjęcie prac konserwatorskich było możliwe dopiero po przejęciu pieczy nad
budynkiem przez miasto, bowiem do niedawna najemcą jego części była Fundacja
Cmentarza Żydowskiego Gęsia. Organizacja zamierzała przywrócić dawnemu domowi
modlitwy pierwotną funkcję. Chciała też otworzyć tam niewielkie muzeum.
Dzięki jej staraniom udało się powstrzymać postępującą degradację budynku,
jednak koszty przedsięwzięcia przerosły możliwości fundacji.
Po rozwiązaniu umowy najmu z "Gęsią" cały budynek wrócił pod zarząd
dzielnicy. Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przejęło część kompetencji
Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i teraz bezcenne polichromie znalazły
się pod jego opieką.
Miejscy konserwatorzy postanowili podejść do tematu bardziej kompleksowo.
- Rozszerzyliśmy opiekę nad malowidłami również na sam budynek - potwierdza
Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. -
Pogarszający się stan oficyny wpływałby fatalnie na polichromie i dlatego
zdecydowaliśmy zająć się całością, oczywiście w ścisłej współpracy z
Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim.
Teraz urząd zamierza przygotować program renowacji i adaptacji budynku oraz
projekt konserwacji malowideł. - Musimy też sporządzić kosztorys prac -
zapowiada Agnieszka Kasprzak-Miler. Jeśli ratusz wyasygnuje pieniądze, można
by rozpocząć prace już wiosną przyszłego roku.
Stołeczny konserwator chce też wyremontować trzy sąsiednie kamienice, wpisane
do rejestru zabytków. Z pomysłów na zagospodarowanie zrewitalizowanego
zespołu zabytkowej zabudowy najpoważniej traktowana jest koncepcja utworzenia
w nim praskiego oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obszerna część
ekspozycji byłaby poświęcona judaikom i umieszczona w dawnym domu modlitwy.
Byłaby to pierwsza placówka muzealna po tamtej stronie Wisły i prawdziwy
magnes na turystów. Jeśli realizacja planów się powiedzie, będzie to jedno z
ważniejszych kulturalno-zabytkowych wydarzeń w skali miasta.
ANNA WYSOCKA
(c) MARCIN ŁOBACZEWSKI
Janusz Trociński, zastępca burmistrza Pragi Północ
Pomysły na zagospodarowanie domu modlitwy przy Targowej pojawiały się od
dawna, ale idea kompleksowej rewaloryzacji i wykorzystania na cele
użyteczności publicznej całego zespołu zabytkowej zabudowy to bez wątpienia
krok w najwłaściwszym kierunku. Świetnie korespondowałoby to z konsekwentnie
przez nas prowadzoną akcją odrestaurowywania starych kamienic. Równocześnie
wypełniłoby dosyć dotkliwą lukę w ofercie kulturalnej dzielnicy. W
prawobrzeżnej Warszawie nie ma bowiem dotąd żadnej muzealnej placówki! Muzeum
Pragi to nasze wielkie marzenie.
Najstarsze praskie kamienice
Przy ul. Targowej 50/52 znajdziemy trzy stykające się ze sobą kamienice i
oficynę stojącą w głębi podwórza. Posesja zdobyła rozgłos w połowie lat 90.
Varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński dokonali wówczas
sensacyjnego odkrycia. Dwie boczne kamieniczki okazały się najstarszymi
zachowanymi na Pradze murowanymi budynkami mieszkalnymi, ta bardziej wiekowa
powstała w 1819 roku. W oficynie natrafili na cenne malowidła. To pozostałość
po mieszczącym się tu przed wojną sztibł żydowskim domu modlitwy. Polichromie
przedstawiają grób Racheli w Betlejem, Żydów modlących się przed Ścianą
Płaczu w Jerozolimie i znaki zodiaku. W napisanej po hebrajsku inskrypcji
umieszczono datę ich powstania 5694, czyli zgodnie z naszym kalendarzem 1934
rok. Dekoracje są unikatem w skali Warszawy i całego Mazowsza. Po długich
bojach zostały wpisane do rejestru zabytków. Wkrótce potem znalazła się tam
również sama oficyna i trzy sąsiednie kamienice.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku
|