zagospodarowanie domu

Archiwum


» zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania
»
zagospodarowania przestrzennego Kraków
»
Zagospodarowanie przestrzenne działki
»
Zagospodarowanie przestrzenne gminy
»
zagospodarowanie przestrzenne m Gdynia
»
Zagospodarowanie przestrzenne w Gminie
»
Zagospodarowanie turystyczne terenu
»
zagospodarować poddasze
»
zagospodarowanie działek
»
zagospodarowanie działek
»
zagospodarowanie działki
»
zagospodarowanie hałdy
»
zagospodarowanie lasu
»
zagospodarowanie miast
»
zagospodarowanie miasta

  • meble na wymiar szafy
  • passat b5 elektryczne szyby
  • zalamany;hades;po;smierci;pana;trafil;do
  • nokiasterowniki 6103
  • znaki na ubraniach
  • 222277 00 706 8762222
  • opowiesci z narnii chronicles of narnia bbc
  • bayonce;knowless
  • klub londynski 6
  • Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla słów: zagospodarowanie domu





    Temat: wielkie budowy PRL
    To samo - s. 122-125:

    (...)
    Pracując sumiennie, dając się poznać swym przełożonym jako pilny, rozumny i
    zdyscyplinowany pracownik, zdobędziecie szybko po ukończeniu odpowiednich kursów
    stanowisko najpierw młodszego górnika, a potem górnika przodowego. Jeśli
    będziecie wykazywać większe zdolności techniczne, to po ukończeniu kursów
    mechanizacyjnych i obsługi maszyn możecie zostać wrębiarzem lub kombajnowym.
    Zarobki górników przodkowych i górników obsługujących maszyny górnicze są już
    bardzo wysokie i wystarczają nie tylko na dobre życie, ubranie, rozrywki,
    wczasy, ale i na zagospodarowanie domu, kupno motocykla, mebli itp. Gdy
    osiągniecie większe zarobki, będziecie mogli zapisać się do spółdzielni
    mieszkaniowej, aby nie oczekiwać potem zbyt długo na mieszkanie z przydziału
    kopalni. Spłaty roczne za mieszkanie nie będą duże, a prezent ślubny z własnego
    mieszkania ucieszy żonę najbardziej.

    (...)
    Poza tym pamiętajcie zawsze, że zawód górnika należy do najzaszczytniejszych w
    Polsce Ludowej, a to zobowiązuje zawsze do ustawicznego podnoszenia swych
    wyników pracy oraz do pełnego honoru i godności postępowania w życiu społecznym. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: trzecie posiedzenie rady sołeckiej
    trzecie posiedzenie rady sołeckiej
    Jutro tj. we wtorek 5 czerwca o godzinie 19 w szkole w Nowej Iwicznej odbędzie się trzecie posiedzenie Rady Sołeckiej z moim udziałem.
    W porządku obrad jest podjęcie decyzji o zagospodarowaniu działki przy zakupionym obiekcie pod dom kultury przy ul. Tarniny. Zagospodarowanie polegałoby na uporządkowaniu terenu i instalacji ławek tak, aby mógł on służyć jako zielony teren wypoczynku dla naszych mieszkańców. Omówione zostaną również pomysły na zagospodarowanie domu kultury po ukończeniu jego budowy. Przedstawione zostaną sposoby rozwiązania kompleksowego wywozu skoszonej trawy. Omówiony zostanie problem zmiany trasy kursowania gminnej komunikacji autobusowej tak, aby zwiększyć jej atrakcyjność. Omówione zostaną również jak zawsze liczne sprawy różne podnoszone w trakcie dyskusji. Wszystkich Państwa gorąco zapraszam na to posiedzenie! Mówmy o swoich problemach dzielmy się uwagami. Działajmy wspólnie! Sołtys Nowej Iwicznej Mariusz Socha
    Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: Autostradowe obietnice ministra transportu
    >P.S.2 Pewien pan, posiadacz działki bodaj 700 m2 z domem, dostal propozycje
    >wykupu 300 m2 gruntu i pozostawienie reszty z domem. Może Robert_c nabędzie od
    >niego tę resztę i pokaże, jaki to świetny interes mozna zrobić na domku na 400
    >metrach przy autostradzie? Sama jestem ciekawa tego biznesplanu.
    >A jesli nie potrafi, to niech schowa dla siebie dobre rady, a do wspomnianego
    >pana lepiej z nimi nie przychodzi, żeby go psami nie wyszczuto.


    Oczywiście na taki pytanie pan Robert-C nie ma dobrej odpowiedzi ani nie daje
    dobrej rady.

    Tymczasem od dwóch lat staram się sprzedac mój dom, którego GDDKiA nie chce
    wykupić. Pytających miałam ponad setkę, wobec tego mam pewne doswiadczenie w
    sprawie mozliwości zagospodarowania domu i działki przy autostradzie. I
    zaręczam Iwotlen, że pan Robert-C plecie jak Piekarski na mękach, posługując
    się komunałami i pseudoprawdami.

    Domu nie sprzedałam do dziś. Dom przy autostradzie to bardzo kiepski interes.
    Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: Jak odzyskać kino Gdynia?
    Jak odzyskać kino Gdynia?
    NO FIRMA REXPOL MA TAKI SAM POMYSŁ NA ZAGOSPODAROWANIE KINA JAK NA
    ZAGOSPODAROWANIE DOMU BUTA> WYREMONTOWALI I STOI CAŁKOWICIE PUSTY.
    WIDAC CHCĄ MIEĆ ŁADNA DZIAŁECZKE W CENTRUM POD EWENTUALNA BUDOWĘ> POCZEKAJĄ
    JESZCZE DWA LATA (TAK JAK Z REMONTEM) I SPRZEDADZĄ RAZEM Z KINEM DO WYBURZENIA.
    TAKICH GOSPODARNYCH MAMY W ŁODZI WIĘCEJ> PATRZ TRAMWAJ REGIONALNY I SZYBKA KOLEJ
    DO WARSZAWY> ACH ORŁY SOKOŁY!!!1 Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: POMOCY! adaptacja domu na skarpie
    POMOCY! adaptacja domu na skarpie
    Witam
    Proszę o sugestie dotyczące zagospodarowania domu na skarpie, dojścia do domu
    oraz terenu przed tarasem. Działka jest wąska - 14m, dom podpiwniczony i
    sprawia wrażenia "wieżowca". Jak zminimalizować ten efekt zagospodarowując
    teren? Ewentualnie proszę o kontakt pracownie architektury krajobrazu z
    Małopolski (Kraków, Myślenice) Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: Wkrótce wybór kupca domu Jana Pawła II
    a po co sprzedaje? bedac w posiadaniu domu sam bedzie mogl decydowac o sposobie
    wykorzystania i zagospodarowania domu Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: To wiadomość! Będzie muzeum na Pradze
    To wiadomość! Będzie muzeum na Pradze
    Dziś Rzeczpospolita donosi

    Muzeum w oficynie

    Wszystkie unikatowe malowidła z żydowskiego domu modlitwy ujrzą wreszcie
    światło dzienne. To dopiero początek realizacji imponujących planów. Na Pradze
    Północ może powstać pierwsze muzeum prawobrzeżnej Warszawy!
    Na ślad polichromii w budynku przy ul. Targowej 50/52 natrafili w 1996 roku
    dwaj varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński, którzy prowadzili
    badania nad zabudową Pragi Północ. Okazało się, że w niepozornej oficynie
    zachowały się bezcenne polichromie. W jednej z sal malowidła były dobrze
    widoczne, w drugiej zasłonięte warstwami farby. Dopiero teraz, po dziewięciu
    latach, konserwatorzy zabytków zaczęli odsłaniać całość.
    Spod ostrożnie zeskrobywanej farby wyłaniają się coraz to nowe fragmenty
    polichromii - a to malowana imitacja marmuru, a to głowa byka, a to hebrajskie
    napisy, oznaczające znaki zodiaku i symbolizowane przez nie miesiące. Niektóre
    odkryte już polichromie trzeba tylko oczyścić z wapna. Większość jest jednak
    częściowo uszkodzona i wymaga zabiegów rekonstrukcyjnych.
    Podjęcie prac konserwatorskich było możliwe dopiero po przejęciu pieczy nad
    budynkiem przez miasto, bowiem do niedawna najemcą jego części była Fundacja
    Cmentarza Żydowskiego Gęsia. Organizacja zamierzała przywrócić dawnemu domowi
    modlitwy pierwotną funkcję. Chciała też otworzyć tam niewielkie muzeum. Dzięki
    jej staraniom udało się powstrzymać postępującą degradację budynku, jednak
    koszty przedsięwzięcia przerosły możliwości fundacji.
    Po rozwiązaniu umowy najmu z "Gęsią" cały budynek wrócił pod zarząd dzielnicy.
    Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przejęło część kompetencji
    Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i teraz bezcenne polichromie znalazły
    się pod jego opieką.
    Miejscy konserwatorzy postanowili podejść do tematu bardziej kompleksowo.
    - Rozszerzyliśmy opiekę nad malowidłami również na sam budynek - potwierdza
    Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. -
    Pogarszający się stan oficyny wpływałby fatalnie na polichromie i dlatego
    zdecydowaliśmy zająć się całością, oczywiście w ścisłej współpracy z
    Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim.
    Teraz urząd zamierza przygotować program renowacji i adaptacji budynku oraz
    projekt konserwacji malowideł. - Musimy też sporządzić kosztorys prac -
    zapowiada Agnieszka Kasprzak-Miler. Jeśli ratusz wyasygnuje pieniądze, można
    by rozpocząć prace już wiosną przyszłego roku.
    Stołeczny konserwator chce też wyremontować trzy sąsiednie kamienice, wpisane
    do rejestru zabytków. Z pomysłów na zagospodarowanie zrewitalizowanego zespołu
    zabytkowej zabudowy najpoważniej traktowana jest koncepcja utworzenia w nim
    praskiego oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obszerna część
    ekspozycji byłaby poświęcona judaikom i umieszczona w dawnym domu modlitwy.
    Byłaby to pierwsza placówka muzealna po tamtej stronie Wisły i prawdziwy
    magnes na turystów. Jeśli realizacja planów się powiedzie, będzie to jedno z
    ważniejszych kulturalno-zabytkowych wydarzeń w skali miasta.
    ANNA WYSOCKA

    To nasze wielkie marzenie
    Janusz Trociński, zastępca burmistrza Pragi Północ
    Pomysły na zagospodarowanie domu modlitwy przy Targowej pojawiały się od
    dawna, ale idea kompleksowej rewaloryzacji i wykorzystania na cele
    użyteczności publicznej całego zespołu zabytkowej zabudowy to bez wątpienia
    krok w najwłaściwszym kierunku. Świetnie korespondowałoby to z konsekwentnie
    przez nas prowadzoną akcją odrestaurowywania starych kamienic. Równocześnie
    wypełniłoby dosyć dotkliwą lukę w ofercie kulturalnej dzielnicy. W
    prawobrzeżnej Warszawie nie ma bowiem dotąd żadnej muzealnej placówki! Muzeum
    Pragi to nasze wielkie marzenie.

    Najstarsze praskie kamienice
    Przy ul. Targowej 50/52 znajdziemy trzy stykające się ze sobą kamienice i
    oficynę stojącą w głębi podwórza. Posesja zdobyła rozgłos w połowie lat 90.
    Varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński dokonali wówczas
    sensacyjnego odkrycia. Dwie boczne kamieniczki okazały się najstarszymi
    zachowanymi na Pradze murowanymi budynkami mieszkalnymi, ta bardziej wiekowa
    powstała w 1819 roku. W oficynie natrafili na cenne malowidła. To pozostałość
    po mieszczącym się tu przed wojną sztibł żydowskim domu modlitwy. Polichromie
    przedstawiają grób Racheli w Betlejem, Żydów modlących się przed Ścianą Płaczu
    w Jerozolimie i znaki zodiaku. W napisanej po hebrajsku inskrypcji umieszczono
    datę ich powstania 5694, czyli zgodnie z naszym kalendarzem 1934 rok.
    Dekoracje są unikatem w skali Warszawy i całego Mazowsza. Po długich bojach
    zostały wpisane do rejestru zabytków. Wkrótce potem znalazła się tam również
    sama oficyna i trzy sąsiednie kamienice.
    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050902/warszawa_a_1.html
    W linku są zdjęcia malowideł, które warto zobaczyć, dopóki artykuł nie
    schowany do archiwum

    Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: BRAWO! Dawno nie było tak dobrej wiadomości
    BRAWO! Dawno nie było tak dobrej wiadomości
    TARGOWA - Muzeum w oficynie


    Wszystkie unikatowe malowidła z żydowskiego domu modlitwy ujrzą wreszcie
    światło dzienne. To dopiero początek realizacji imponujących planów. Na
    Pradze Północ może powstać pierwsze muzeum prawobrzeżnej Warszawy!

    Na ślad polichromii w budynku przy ul. Targowej 50/52 natrafili w 1996 roku
    dwaj varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński, którzy prowadzili
    badania nad zabudową Pragi Północ. Okazało się, że w niepozornej oficynie
    zachowały się bezcenne polichromie. W jednej z sal malowidła były dobrze
    widoczne, w drugiej zasłonięte warstwami farby. Dopiero teraz, po dziewięciu
    latach, konserwatorzy zabytków zaczęli odsłaniać całość.

    Spod ostrożnie zeskrobywanej farby wyłaniają się coraz to nowe fragmenty
    polichromii - a to malowana imitacja marmuru, a to głowa byka, a to
    hebrajskie napisy, oznaczające znaki zodiaku i symbolizowane przez nie
    miesiące. Niektóre odkryte już polichromie trzeba tylko oczyścić z wapna.
    Większość jest jednak częściowo uszkodzona i wymaga zabiegów
    rekonstrukcyjnych.

    Podjęcie prac konserwatorskich było możliwe dopiero po przejęciu pieczy nad
    budynkiem przez miasto, bowiem do niedawna najemcą jego części była Fundacja
    Cmentarza Żydowskiego Gęsia. Organizacja zamierzała przywrócić dawnemu domowi
    modlitwy pierwotną funkcję. Chciała też otworzyć tam niewielkie muzeum.
    Dzięki jej staraniom udało się powstrzymać postępującą degradację budynku,
    jednak koszty przedsięwzięcia przerosły możliwości fundacji.

    Po rozwiązaniu umowy najmu z "Gęsią" cały budynek wrócił pod zarząd
    dzielnicy. Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przejęło część kompetencji
    Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i teraz bezcenne polichromie znalazły
    się pod jego opieką.

    Miejscy konserwatorzy postanowili podejść do tematu bardziej kompleksowo.

    - Rozszerzyliśmy opiekę nad malowidłami również na sam budynek - potwierdza
    Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. -
    Pogarszający się stan oficyny wpływałby fatalnie na polichromie i dlatego
    zdecydowaliśmy zająć się całością, oczywiście w ścisłej współpracy z
    Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim.

    Teraz urząd zamierza przygotować program renowacji i adaptacji budynku oraz
    projekt konserwacji malowideł. - Musimy też sporządzić kosztorys prac -
    zapowiada Agnieszka Kasprzak-Miler. Jeśli ratusz wyasygnuje pieniądze, można
    by rozpocząć prace już wiosną przyszłego roku.

    Stołeczny konserwator chce też wyremontować trzy sąsiednie kamienice, wpisane
    do rejestru zabytków. Z pomysłów na zagospodarowanie zrewitalizowanego
    zespołu zabytkowej zabudowy najpoważniej traktowana jest koncepcja utworzenia
    w nim praskiego oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obszerna część
    ekspozycji byłaby poświęcona judaikom i umieszczona w dawnym domu modlitwy.
    Byłaby to pierwsza placówka muzealna po tamtej stronie Wisły i prawdziwy
    magnes na turystów. Jeśli realizacja planów się powiedzie, będzie to jedno z
    ważniejszych kulturalno-zabytkowych wydarzeń w skali miasta.

    ANNA WYSOCKA

    (c) MARCIN ŁOBACZEWSKI
    Janusz Trociński, zastępca burmistrza Pragi Północ

    Pomysły na zagospodarowanie domu modlitwy przy Targowej pojawiały się od
    dawna, ale idea kompleksowej rewaloryzacji i wykorzystania na cele
    użyteczności publicznej całego zespołu zabytkowej zabudowy to bez wątpienia
    krok w najwłaściwszym kierunku. Świetnie korespondowałoby to z konsekwentnie
    przez nas prowadzoną akcją odrestaurowywania starych kamienic. Równocześnie
    wypełniłoby dosyć dotkliwą lukę w ofercie kulturalnej dzielnicy. W
    prawobrzeżnej Warszawie nie ma bowiem dotąd żadnej muzealnej placówki! Muzeum
    Pragi to nasze wielkie marzenie.


    Najstarsze praskie kamienice
    Przy ul. Targowej 50/52 znajdziemy trzy stykające się ze sobą kamienice i
    oficynę stojącą w głębi podwórza. Posesja zdobyła rozgłos w połowie lat 90.
    Varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński dokonali wówczas
    sensacyjnego odkrycia. Dwie boczne kamieniczki okazały się najstarszymi
    zachowanymi na Pradze murowanymi budynkami mieszkalnymi, ta bardziej wiekowa
    powstała w 1819 roku. W oficynie natrafili na cenne malowidła. To pozostałość
    po mieszczącym się tu przed wojną sztibł żydowskim domu modlitwy. Polichromie
    przedstawiają grób Racheli w Betlejem, Żydów modlących się przed Ścianą
    Płaczu w Jerozolimie i znaki zodiaku. W napisanej po hebrajsku inskrypcji
    umieszczono datę ich powstania 5694, czyli zgodnie z naszym kalendarzem 1934
    rok. Dekoracje są unikatem w skali Warszawy i całego Mazowsza. Po długich
    bojach zostały wpisane do rejestru zabytków. Wkrótce potem znalazła się tam
    również sama oficyna i trzy sąsiednie kamienice.


    Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



    Temat: dobra wiadomość i na dodatek dotycząca Pragi
    dobra wiadomość i na dodatek dotycząca Pragi
    dzisiejsza "Rzepa" zamiesciła dzis bardzo entuzjastyczny tekst, który
    przytoczę, bo warto się z nim zapoznać.
    TARGOWA - Muzeum w oficynie


    Wszystkie unikatowe malowidła z żydowskiego domu modlitwy ujrzą wreszcie
    światło dzienne. To dopiero początek realizacji imponujących planów. Na
    Pradze Północ może powstać pierwsze muzeum prawobrzeżnej Warszawy!

    Na ślad polichromii w budynku przy ul. Targowej 50/52 natrafili w 1996 roku
    dwaj varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński, którzy prowadzili
    badania nad zabudową Pragi Północ. Okazało się, że w niepozornej oficynie
    zachowały się bezcenne polichromie. W jednej z sal malowidła były dobrze
    widoczne, w drugiej zasłonięte warstwami farby. Dopiero teraz, po dziewięciu
    latach, konserwatorzy zabytków zaczęli odsłaniać całość.

    Spod ostrożnie zeskrobywanej farby wyłaniają się coraz to nowe fragmenty
    polichromii - a to malowana imitacja marmuru, a to głowa byka, a to
    hebrajskie napisy, oznaczające znaki zodiaku i symbolizowane przez nie
    miesiące. Niektóre odkryte już polichromie trzeba tylko oczyścić z wapna.
    Większość jest jednak częściowo uszkodzona i wymaga zabiegów
    rekonstrukcyjnych.

    Podjęcie prac konserwatorskich było możliwe dopiero po przejęciu pieczy nad
    budynkiem przez miasto, bowiem do niedawna najemcą jego części była Fundacja
    Cmentarza Żydowskiego Gęsia. Organizacja zamierzała przywrócić dawnemu domowi
    modlitwy pierwotną funkcję. Chciała też otworzyć tam niewielkie muzeum.
    Dzięki jej staraniom udało się powstrzymać postępującą degradację budynku,
    jednak koszty przedsięwzięcia przerosły możliwości fundacji.

    Po rozwiązaniu umowy najmu z "Gęsią" cały budynek wrócił pod zarząd
    dzielnicy. Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków przejęło część kompetencji
    Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków i teraz bezcenne polichromie znalazły
    się pod jego opieką.

    Miejscy konserwatorzy postanowili podejść do tematu bardziej kompleksowo.

    - Rozszerzyliśmy opiekę nad malowidłami również na sam budynek - potwierdza
    Agnieszka Kasprzak-Miler z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. -
    Pogarszający się stan oficyny wpływałby fatalnie na polichromie i dlatego
    zdecydowaliśmy zająć się całością, oczywiście w ścisłej współpracy z
    Wojewódzkim Urzędem Konserwatorskim.

    Teraz urząd zamierza przygotować program renowacji i adaptacji budynku oraz
    projekt konserwacji malowideł. - Musimy też sporządzić kosztorys prac -
    zapowiada Agnieszka Kasprzak-Miler. Jeśli ratusz wyasygnuje pieniądze, można
    by rozpocząć prace już wiosną przyszłego roku.

    Stołeczny konserwator chce też wyremontować trzy sąsiednie kamienice, wpisane
    do rejestru zabytków. Z pomysłów na zagospodarowanie zrewitalizowanego
    zespołu zabytkowej zabudowy najpoważniej traktowana jest koncepcja utworzenia
    w nim praskiego oddziału Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Obszerna część
    ekspozycji byłaby poświęcona judaikom i umieszczona w dawnym domu modlitwy.
    Byłaby to pierwsza placówka muzealna po tamtej stronie Wisły i prawdziwy
    magnes na turystów. Jeśli realizacja planów się powiedzie, będzie to jedno z
    ważniejszych kulturalno-zabytkowych wydarzeń w skali miasta.

    ANNA WYSOCKA

    (c) MARCIN ŁOBACZEWSKI
    Janusz Trociński, zastępca burmistrza Pragi Północ

    Pomysły na zagospodarowanie domu modlitwy przy Targowej pojawiały się od
    dawna, ale idea kompleksowej rewaloryzacji i wykorzystania na cele
    użyteczności publicznej całego zespołu zabytkowej zabudowy to bez wątpienia
    krok w najwłaściwszym kierunku. Świetnie korespondowałoby to z konsekwentnie
    przez nas prowadzoną akcją odrestaurowywania starych kamienic. Równocześnie
    wypełniłoby dosyć dotkliwą lukę w ofercie kulturalnej dzielnicy. W
    prawobrzeżnej Warszawie nie ma bowiem dotąd żadnej muzealnej placówki! Muzeum
    Pragi to nasze wielkie marzenie.


    Najstarsze praskie kamienice
    Przy ul. Targowej 50/52 znajdziemy trzy stykające się ze sobą kamienice i
    oficynę stojącą w głębi podwórza. Posesja zdobyła rozgłos w połowie lat 90.
    Varsavianiści Janusz Sujecki i Jarosław Zieliński dokonali wówczas
    sensacyjnego odkrycia. Dwie boczne kamieniczki okazały się najstarszymi
    zachowanymi na Pradze murowanymi budynkami mieszkalnymi, ta bardziej wiekowa
    powstała w 1819 roku. W oficynie natrafili na cenne malowidła. To pozostałość
    po mieszczącym się tu przed wojną sztibł żydowskim domu modlitwy. Polichromie
    przedstawiają grób Racheli w Betlejem, Żydów modlących się przed Ścianą
    Płaczu w Jerozolimie i znaki zodiaku. W napisanej po hebrajsku inskrypcji
    umieszczono datę ich powstania 5694, czyli zgodnie z naszym kalendarzem 1934
    rok. Dekoracje są unikatem w skali Warszawy i całego Mazowsza. Po długich
    bojach zostały wpisane do rejestru zabytków. Wkrótce potem znalazła się tam
    również sama oficyna i trzy sąsiednie kamienice.
    Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku

    Powered by MyScript