zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania

Archiwum





Temat: Ganowicz na wiceprezydenta?
Ganowicz na wiceprezydenta?
Pan Ganowicz jako jeden z legalnych radnych Rady Miasta ma
uprawnienia do decydowania za lub przeciw projektom zagospodarowania
przestrzennego miasta Poznania i jako radny ponosi za to
odpowiedzialność.. Konsultacje organizowane przez Urząd Miasta (po
co radnemu konsultacje społeczne skoro on to społeczeństwo na własną
odpowiedzialność reprezentuje) służą udzielaniu odpowiedzi na
pytania ustne i pisemne oraz wymianie poglądów. Tak jest na całym
świecie: tylko w Poznaniu z inicjatywy Pana Ganowicza nieformalna
grupa mieszkańców ,w postaci zebrania np. kilku emerytów bez
kompetencji i uprawnień reprezentanta, podejmuje wiążące decyzje o
rozwoju miasta na np. 20 najbliższych lat. Tą metodą oddalane są
przez cały czas projekty rozwoju miasta, plany obwodnic, dróg i
osiedli. Dzięki inicjatywie Pana Ganowicza nic się nie będzie
działo … do czasu gdy zostanie wybrany prezydentem miasta i jako
taki (jak się okaże) to On i wyłącznie On (zgodnie z prawem) mieć
będzie uprawnienia i odpowiedzialność decydowania o rozwoju miasta.
Czyli dziś co jest … ? Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Działki na morasku i umultowie
Gość portalu: ciekawa napisał(a):

> Podobno do października ma być uchwalona zmiana studium obejmujące
> tereny nadwarciańskie

Informacje masz zapewne od sąsiada z kolejki u rzeźnika, nie?

1) Uchwała z 2003 roku o przystąpieniu do zmiany studium uwarunkowań
i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania dotyczy
całego miasta a nie jego fragmentu i jak będzie przyjmowane
(uchwalane) to dla całego miasta. Przy czym do uchwalenia studium
radni podchodzą jak do wściekłego jeża i nie pali im się, aby je
uchwalić,
2) Samo uchwalenie studium określa tylko politykę przestrzenną władz
miasta i nie określa możliwości zagospodarowania terenu (nie jest
przepisem prawa miejscowego). O tym przesądza miejscowy plan
zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku jego braku decyzja o
warunkach zabudowy.

W związku z powyższym nie podniecaj się plotami i weź sobie coś na
uspokojenie, a zapewniam, że poczujesz się lepiej.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: zmiana studium - konsultacje społeczne 14.10
zmiana studium - konsultacje społeczne 14.10
Podaję komunikat ze strony miejskiej:
W związku z tworzonym projektem zmiany studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania Morasko - Umultowo - Radojewo
część A, odbędzie się spotkanie z zespołem projektowym Miejskiej Pracowni
Urbanistycznej w Poznaniu, którego tematem będzie omówienie uwarunkowań i
założeń do projektu zmiany studium oraz zebranie sugestii dotyczących ww. obszaru.

Spotkanie odbędzie się w środę, 14 października br., o godz. 17.00, w Szkole
Podstawowej nr 15 na os. Sobieskiego 105 w Poznaniu.

Zapraszamy na spotkanie. Wszystkie uwagi i opinie będą miały wpływ na
podejmowane decyzje. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Spalarni śmieci nie trzeba się bać
Spalarni śmieci nie trzeba się bać
No to będzie "wojna" ze społeczeństwem:((

A teren ten, dla zakładu unieszkodliwiania odpadów, był wyznaczony już,
alternatywnie dla lokalizacji na Kobylim Polu, w miejscowym ogólnym planie
zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania, uchwalonym w grudniu 1994 r.

Ale z drugiej strony jeżeli organizacje ekologiczne przyklaskują takiej
inwestycji, to oznacza, że ich "świadomość ekologiczna" znacznie wzrosła. Oby
ta "choroba" dosięgła również pozostałą część społeczeństwa. A z tym jest
mizernie.

Może by tak zacząć wytwarzać mniej odpadów?:) No, jak nie mniej, to chociaż je
segregować:) Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: "My Poznaniacy" nie powiedzieli ostatniego słowa
> Gracek, ale nie mogli przeciez debatowac w nieskonczonosc
Mam wątpliwości ... szczególnie, że tekst stanowiska PO zaczyna się tak:
"Rada Miasta Poznania uważa za konieczne, aby po uprawomocnieniu się uchwały nr…
z dnia 18 stycznia 2008 r. w sprawie zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków
Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Poznania niezwłocznie przystąpić do prac
nad nowelizacją Studium."
O co im chodzi, bo na komisjach i na sesji udowodnili jak skutecznie potrafią
omijać rzeczową debatę. A może dostają za to jakieś kieszonkowe? Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Nowa Naramowicka - jednak będzie
Gość portalu: Gość napisał(a):

> Jest to przykra wiadomość dla mieszkańców osiedla, którzy do tej pory
> mieszkali w spokojnej okolicy ul. Błażeja. Wg Pań z Urzędu na oszkodowanie
> mieszkańcy nie mają co liczyć, ponieważ kupując mieszkanie w tej okolicy,
> powinni się liczyć z takim przebiegiem sprawy - pierwsze plany takiego
> przebiegu ulicy pochodzą z lat 90-tych.

Plany planami ale w Polsce jedynym dokumentem na jakim mozna sie opierac przy
decyzjach o inwestycji jest Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, a
ten, dlae tego obszaru, nie zostal jeszcze opracowany do dzis. Nawet jesli
przyjac za podstawe Studium Uwarunkowań i Kierunków zagospodarowania
Przestrzennego Miasta Poznania (Uchwała nr XXII/276/III/99 Rady Miasta Poznania
z dnia 23 listopada 1999 r., zmieniona uchwałą nr XXV/171/IV/2003 z dnia 10
lipca 2003 r.)- nie wiem czy taki dokument ma moc prawna, to jego data i tak
jest pozniejsza niz data wydania pozwolenia na budowe bydynkow przy Blazeja.
Skoro wiec w sensie prawnym, zabudowa powstala wczesniej, to budowa drogi
powinna uwzglednic ochrone mieszkancow przed halasem. W przypadku nie
spelnienia wymaganych 50db w porze nocnej, mozna bedzie zadac odszkdowania od
miasta.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Radni dyskutowali o zagospodarowaniu Moraska
Gość portalu: ekofil napisał(a):

> największą aferą jest to (o czym widać nie można pisać), że do tej pory nie
> zagospodarowano tych terenów w sposób kompleksowy. Taką szansą dla tego obszaru
> jest zrealizowanie stanowiska Rady Miasta Poznania nr 884 z 11 października
> 2005r. Może jeśli jest tak jak mówisz (o tropicielkach afer), to dlaczego
> dotychczas owe tropicielki nic nie napisały o rzeczywistych zagrożeniach dla
> środowiska naturalnego tego obszaru.


" STANOWISKO NR LXXIX/884/IV/26/2005 RADY MIASTA POZNANIA z dnia 11 października
2005r.

§ 1

Przyjmuje się wytyczne do projektu Studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego Miasta Poznania i do prac planistycznych przy
opracowywaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego rejonu Moraska,
Umultowa i Radojewa w Poznaniu, zgodnie z mapą projektu społecznego "

1.
Jak zauważyłeś przyjęto wytyczne do projektu studium, które jest ciągle w fazie
opracowywania oraz dla planów miejscowych będących sporządzanych na podstawie
tego studium, ale po jego uchwaleniu. Obecnie obowiązują ustalenia studium z
1998 roku.

2.
Poza tym jest to tylko stanowisko, a nie uchwała, która podlegałaby ewentualnej
skardze do WSA

3.
Co do rzeczywistych zagrożeń tego terenu, o których mogłyby napisać
tropicielki;), to myślę, że taka problematyka nie mieści się w kanonach wiedzy
naszych przemiłych pań. Winika to z banalnego powodu. One po prostu nie chcą
wiedzieć, gdyż myślenie spekulacyjne bardziej je rajcuje

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Debata o studium przestrzennym dla Poznania
Uważam, że wprowadzenie przez Pana Wojewodę nowego kształtu Strefy
Ograniczonego Użytkowania wokół lotniska w Krzesinach stanowi nową
jakość w zagospodarowaniu przestrzennym Poznania. Dlatego
przygotowane Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego miasta Poznania stało się już w tej chwili
nieaktualne i nieadekwatne do realiów i nadaje się do kosza. Zgodnie
z przepisami za jego zmianę powinien teraz zapłacić Pan Wojewoda, a
jak uchwalimy nowe studium, to potem sami będziemy już płacić za
jego zmianę. Cała nadzieja w tym, że Pan Wojewoda zawetuje to
Studium, jako sprzeczne z jego rozporządzeniem. Nowa strefa wymaga
bardzo poważnego przekształcenia sposobu zagospodarowania
przestrzennego południowo-wschodniego Poznania. A na dodatek "wiszą"
jeszcze sprawy tej słynnej linii energetycznej przez Daszewice,
Strefy Ograniczonego Użytkowania wokół lotniska Ławica (która będzie
prawdopodobnie miała jeszcze bardziej destrukcyjny wpływ na aktualny
sposób zagospodarowania Ławicy niż w Krzesinach) i kilku innych
spraw. Jak się uchwali studium w takiej postaci, która ignoruje te
istotne - a dziś jeszcze niedookreślone - przeszkody w
zagospodarowaniu, to i plany miejscowe będą musiały je ignorować, bo
muszą być ze studium zgodne. Da to podstawę do zrealizowania wielu
inwestycji (np. domów mieszkalnych), które po wprowadzeniu tych
zmian do następnej redakcji Studium trzeba będzie – być może -
rozebrać. Ale może właśnie o to chodzi Panu Prezydentowi, żeby
właściciele tych "zagrożonych" terenów mogli się ich spokojnie
pozbyć, "wciskając" je frajerom, którzy będą na tyle naiwni, żeby
uwierzyć, że studium jest dokumentem konstytuującym jakieś trwałe
decyzje dotyczące przeznaczenia terenów. Potem będą się mogli
procesować z Miastem, ale nic nie uzyskają, bo – póki co – ustawa o
planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie obarcza Miasta
odpowiedzialnością za skutki zmiany przeznaczenia terenów dokonane w
Studium (dopiero za skutki zmiany przeznaczenia terenu w planach).
Ale to brzydko pachnie, bardzo brzydko. Tylko że Pan Prezydent
Grobelny, który nie może już po raz czwarty zostać wybrany na to
stanowisko nie będzie się musiał zajmować tą kwestią. A sprawa
Kulczyk-parku będzie przy niej jak pikuś. Współczuję jego następcy. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Debata o studium przestrzennym dla Poznania
Ło Boże. Ale bzdety:(
Gość portalu: Za My-Poznaniacy napisał(a):

> Uważam, że wprowadzenie przez Pana Wojewodę nowego kształtu Strefy
> Ograniczonego Użytkowania wokół lotniska w Krzesinach stanowi nową
> jakość w zagospodarowaniu przestrzennym Poznania.

Po pierwsze:
Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego NIE
JEST przepisem prawa miejscowego w oparciu o który można byłoby
wydawać decyzje administracyjne (jak np. o warunkach zabudowy, o
podziale nieruchomości czy w ostateczności pozwolenia na budowę).
Studium jest tzw. aktem kierownictwa wewnętrznego określającym
POLITYKĘ przestrzenną miasta.

Po drugie:
Odsyłam do art. 73 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku
Prawo ochrony środowiska, który mówi WYRAŹNIE, że w miejscowym
planie zagospodarowania przestrzennego oraz w decyzji o warunkach
zabudowy i zagospodarowania terenu uwzględnia się ograniczenia
wynikające z utworzenia obszarów ograniczonego użytkowania. I nic
tam nie jest napisane, aby takie informacje miały być zawarte w
studium. Co ty na to?


> Dlatego przygotowane Studium uwarunkowań i kierunków
> zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania stało się
> już w tej chwili nieaktualne i nieadekwatne do realiów
> i nadaje się do kosza.

W zasadzie to zawsze można znaleźć taki moment, że w jakiejś części
miasta (nawet najmniejszej) studium będzie nieatualne. I co, tak w
nieskończoność Rada Miasta nie będzie uchwalała tego studium?


> Zgodnie z przepisami za jego zmianę powinien teraz zapłacić
> Pan Wojewoda, a jak uchwalimy nowe studium, to potem sami
> będziemy już płacić za jego zmianę.

Hehe. Zgodnie z jakimi przepisami prawa? Proszę wyraźnie przytoczyć
ten konkretny przepis prawa, no i oczywiście gdzie był publikowany
(Dziennik Ustaw). Takie autorytatywne wypowiadanie się może
świadczyć tylko o PEŁNEJ twojej wiedzy prawnej na ten temat, wobec
czego oczekuję jednoznacznie brzmiącej odpowiedzi.


Pozostała część twojego posta jest tylko myśleniem spekulacyjnym,
bez faktów mających odzwierciedlenie w rzeczywistości i do tego
wypowiedź poparta jest tylko zbędnymi emocjami, a co za tym idzie
komentowanie tego jest bezsensem.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Chcą odrzucić wszystkie uwagi mieszkańców?
stanowisko Rady Miasta Poznania
treść stanowiska Rady Miasta Poznania (na bip-ie urzędu):

STANOWISKO NR CIII/1192/IV/37/2006
RADY MIASTA POZNANIA
z dnia 26 września 2006 roku


w sprawie uchwalenia projektu Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego Miasta Poznania


Rada Miasta Poznania wyraża stanowisko, iż uchwalenie jednego z
najistotniejszych dla rozwoju miasta dokumentów, jakim jest nowe Studium
uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Poznania nie
powinno odbywać się w pośpiechu, na zwołanej w trybie nagłym sesji
nadzwyczajnej, tuż przed zakończeniem bieżącej kadencji Rady Miasta.
Rozumiejąc, iż Studium w obowiązującym kształcie posiada liczne zapisy, które
wymagają zmian i poprawek, a aktualizacja tego dokumentu umożliwi zakończenie
prac nad kolejnymi planami zagospodarowania przestrzennego uważamy, iż radni
muszą mieć możliwość spokojnego i wszechstronnego zapoznania się z projektem.
Radni, jako przedstawiciele mieszkańców muszą także zapoznać się uwagami
zainteresowanych, również tych, których postulaty nie zostały przez
projektodawcę uwzględnione.
Biuro Rady Miasta powinno zlecić opracowanie niezależnej, zewnętrznej w stosunku
do służb miejskich, recenzji Studium.
W związku z powyższym uważamy, iż najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie
przyjęcie nowego Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego
Miasta Poznania przez Radę Miasta Poznania nowej kadencji.



Przewodniczący Rady Miasta Poznania
Grzegorz Ganowicz

- no właśnie, co się z tym dzieje.

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Nowa Naramowicka uchwalona
Czy wojewoda unieważni uchwałę?
www.srm.eco.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=165&Itemid=36
Sekcja Rowerzystów Miejskich zwróciła się do Wojewody Wielkopolskiego o
stwierdzenie nieważności uchwały Rady Miasta w sprawie ul. Nowej Naramowickiej.
Uchwalony 11.07.2006 r. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zawiera
bardzo wiele błędów w zakresie rozwiązań dla ruchu rowerowego.

Najpoważniejsze błędy to nieuwzględnienie w planie – mimo wniesionych przez SRM
uwag do jego projektu - dróg rowerowych w ul. Łużyckiej, Stoińskiego i na
sporym odcinku Nowej Naramowickiej. Do uwzględnienia trasy w ul. Łużyckiej
obligowało tymczasem „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
przestrzennego miasta Poznania”. Nie uwzględniając uwag SRM powołano się m.in.
na to, że plan przewiduje ścieżkę w ul. Stoińskiego. W rzeczywistości uchwała
nie wspomina jednak o drodze rowerowej w tej ulicy!

Z kolei droga rowerowa w ul. Nowej Naramowickiej, która na niektórych odcinkach
ma mieć nawet 7 pasów ruchu, ma biec raz po jednej, raz po drugiej stronie
jezdni, a pomiędzy oboma odcinkami w ogóle ma jej nie być.

W piśmie do wojewody SRM wspomniała jednakże tylko o tych uchybieniach, które
mogą świadczyć o niezgodności planu z obowiązującym prawem. Najważniejsze z nich
to właśnie brak ścieżki w ul. Łużyckiej, powodujący niezgodność planu ze
„Studium...”.

Wojewoda może unieważnić uchwałę w całości lub w części. Może to uczynić w ciągu
30 dni od doręczenia mu tej uchwały. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: trasa dolotowa do A2 - Dolna Wilda/Droga Dębińska?
To Ty nie rozumiesz :-) Mi chodziło o Plan Zagospodarowania Przestrzennego
Miasta Poznania, do którego każdy mógłby zajrzeć i skonfrontować swoje
wyobrażenia albo plany mieszkaniowe.
Więc jeśli masz jakiś link, podeślij. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Tramwaj Na Plewiska Akcja Poznań
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5947006,Tramwaj_pojedzie_na_Pl...

Tramwaj pojedzie na Plewiska?
Lech Bojarski
2008-11-14, ostatnia aktualizacja 2008-11-14 18:12
Podczas przebudowy ul. Grunwaldzkiej trzeba wybudować ścieżki rowerowe i
zostawić miejsce pod tory tramwajowe do stacji Poznań Junikowo - apeluje
Sekcja Rowerzystów Miejskich
Do Euro 2012 miasto planuje poszerzyć do dwóch jezdni ul. Grunwaldzką na
odcinku od Jawornickiej do granicy miasta.

Zdaniem rowerzystów, przy tej okazji, powinno się tam wybudować ścieżki
rowerowe, a także zarezerwować miejsce pod wydłużenie trasy tramwajowej do
nowej pętli w okolicach stacji kolejowej Poznań Junikowo.

- Naszym zdaniem, wydłużenie linii tramwajowej jest racjonalne. Umożliwi
integrację transportu kolejowego i komunikacji podmiejskiej z komunikacją
tramwajową, zapewniając mieszkańcom Poznania oraz gminy Komorniki możliwość
jazdy szybkim transportem szynowym - tłumaczy Ryszard Rakower, prezes Sekcji
Rowerzystów Miejskich.

Sam pomysł, by tramwaj dojeżdżał Grunwaldzką do Plewisk, nie jest nowy. Taka
trasa była nawet zapisana w miejscowym planie zagospodarowania z 1975 r.

- Tyle że wtedy przewidywano też, że zjazd z autostrady będzie właśnie w ul.
Grunwaldzką - opowiada Aleksander Deskur, szef zespołu inżynierii transportu
w Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu.

- Z analiz, które wtedy były wykonywane, wynikało, że, aby zmieścić trasę
tramwajową, należałoby wyburzyć budynki przede wszystkim po północnej
stronie ulicy - dodaje Deskur.

W kolejnych latach plany się pozmieniały. Zjazd z autostrady powstał na ul.
Głogowskiej, a przedłużenie trasy tramwajowej na Grunwaldzkiej w hierarchii
inwestycji tramwajowych spadało coraz niżej.

Aż w końcu nie znalazło się nawet w uchwalonym w tym roku nowym studium
uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania.

- Teraz przy projektowaniu Grunwaldzkiej warto jednak taką propozycję
rozpatrzyć, choć cena mogłaby się okazać dość wysoka. Z trudem mieszczą się
tam cztery pasy ruchu dla samochodów. Jeśli ma być coś więcej - ścieżki
rowerowe czy tory - bez wyburzeń by się nie obyło - mówi Deskur.

Na razie w planach miasta nie ma budowy torów do Plewisk, ale drogowcy
zapewniają, że podczas tworzenia koncepcji rozbudowy ul. Grunwaldzkiej
przeanalizują wszystkie możliwości.

- Na pewno będziemy chcieli wybudować ścieżki rowerowe, choć nie wiemy
jeszcze, w jakim wariancie będzie to możliwe - czy z obu stron ulicy, czy
tylko z jednej. Koncepcja pokaże też, czy jest jeszcze miejsce, które można
zarezerwować pod ewentualną trasę tramwajową - mówi Dorota Wesołowska,
rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Stowarzyszenie do walki ze spalarnią
Gość portalu: Aga napisał(a):

> u mnie nikogo nie było, ale jak mieszkam w niejakim oddaleniu od terenu
> sortowni. Polecam kontakt z radnym G.

Aguś:)
No to jest ściema pana radnego czy nie? A kontakt to już nawiązaliśmy;) w
iście "wersalowej" tonacji. Zerknij sobie na kilka wpisów.


> Chodzi o zarzadzenie Prez w sprawie wymagań jakie powinien spełnić
> przedsiębiorca wywożący smieci, radni się na tym nie znają, a merytorycznie
> przygotowuje to prezydent odpowiedzialny za gospodarkę komunalną wraz ze swoim
> sztabem fachowców (tak jest w kazdym razie w innych miastach),

No a gdzie była Komisja Gospodarki Komunalnej zarządzana właśnie przez radnego
GRZESIA? Ciągle dostarczasz mi argumentów na temat kiełbasy wyborczej tego
radnego i jednocześnie kandydata do nowej rady:((


> odnosiłam sie przede wszystkim do sortowni, której koncepcja i rozwiązania
> komunikacyjne budzą niejakie wątpliwości (delikatnie to oceniając).

Ale nie wiem czy wiesz, że poprzednik prawny miał już tam zgodę na sortownię. I
co teraz? Przepędzić następcę? Jak?


> Jak wiesz miasto szuka miejsca na spalarnię.

Jakiś czas temu odbyła się tutaj na forum równie "namiętna" dyskusja na ten
temat.


> Słyszałam, ze ten teren także był rozważany jako jedena z kalizacji
> więc uważam, ze dobrze podmuchać na zimno bo jak już się
> zaczyna procedury administracyjne to może być za późno.

Słyszałaś czy wiesz? Zerknij sobie w projekt studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania, dokładnie cytowane w innym
moim poście, i bazuj na faktach. Powinnaś dobrze wiedzieć, że jedna
niesprawdzona, negatywna informacja sieje większe spustoszenie w umysłach ludzi
niż 50 pozytywnych podpartych faktami, mającymi odzwierciedlenie w
rzeczywistości. Zgadzasz się ze mną?


> Też uważam, że zmanipulował..

Oooo, dzięki:)


> Nie sugeruję żeby olać plan

No, dobrze, dobrze. Wierzę Ci na słowo;)


> tylko żeby pomyśleć nieco gdy się go opracowuje bo zgadzam się z Tobą,
> ze jest bardzo waznym dokumentem. Dlatego, ze są problemy z
> planem i sensowną koncpecją tego co i jak robić w mieście to między innymi do
> teraz nie ma regulaminu, który już dawno powinien być opracowany

No właśnie. A gdzie była dotychczas Komisja Gospodarki Komunalnej kierowana
przez radnego i kandydata do rady GRZESIA? Spała czy była niekumata?


> Z decyzjami mam ndal do czynenia tym razem jednak z "drugiej strony" sceny

No to witam w klubie:) Po drugiej stronie "barykady" jestem od kilkunastu lat;)


> i nie uważam, zebym wyszła z wprawy ale to tylko moje skromne
> i subiektywne mniemanie

Podeślij mi jakąś swoją wcześniejszą decyzję, to odpowiem Ci dokładnie na to;)

Życzę miłego popołudnia:)
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Konstytucja przestrzenna dla Poznania jeszcze p...
yahoo_poznan napisał:

> Może dlatego zainteresowanie jest tak nikłe, ponieważ mało kogo to ciekawi,
> nawet jeśli dotyczy najbliższego mu otoczenia.

Nikt nikogo nie przymusza do wykazywania zainteresowania tą dziedziną życią.
Tyle tylko, że wówczas gdy będą już realizowane inwestycje niech nikt
nie "miauczy".


> Poza tym to temat rzeka... no i niestety obawiam się, że nasze propozycje,
> zastrzeżenia itd. nie będą miały żadnego wpływu na podejmowane decyzje,
> zwłaszcza, jeżeli nie jesteśmy mieszkańcami omawianego terenu. Wielokrotnie, w
> różnych wątkach padały interesujące propozycje rozwiązania problemów miasta i
> co... nic.

No niestety, ale tu muszę przywołać "przypowieść" - NIE MA NIC TWARDSZEGO NAD
SKAŁĘ I BARDZIEJ MIĘKIEGO OD WODY, A JEDNAK WODA DRĄŻY SKAŁĘ. Mówiąc krótko,
jeśli nie spróbujesz, to zawsze będziesz miał poczucie pokrzywdzonego.


> To, że taki plan jest miastu niezbędny nie podlega wątpliwościom,
> brakuje dialogu ze społeczeństwem, jasno zadanego pytania i osób, które
> zechciałyby wysłuchać odpowiedzi i oczywiście wzięłyby pod uwagę uwagi
> mieszkańców. To bardzo zniechęca (przynajmniej mnie).

Komentarz - patrz j.w.


> Kilka lat wstecz wybuchła afera dotycząca rozdawnictwa (bo sprzedażą się tego
> nie da nazwać) gruntów dla prominentnych mieszkańców naszego miasta na
> Morasku, teraz właściciele ziemi na ww. terenie domagają się planu,
> który pozwoliłby nie tylko na zabudowę willową, może problem w uchwaleniu
> takiego planu polega na zakulisowych naciskach?

Hm? No właśnie:(( Aby skomentować powyższy tekst trzeba by było napisać
długą "epistołę". Twoja wypowiedź nie ma nic wspólnego z faktami, tylko
powszechnie szerzonymi plotami, również przez GW. Mając na względzie twój cenny
czas zrobię to w sposób syntetyczny. I w związku z tym:
1) Kto miałby rozdawać (zbywać) te grunty? Miasto czy państwo, skoro należały
one do Skarbu Państwa? Nadmieniam, że z informacji które posiadam WSZYSTKIE
były zbywane w formie przetargu,
2) Kto z prominentnych osób (według ciebie) był nabywcą i jest właścicielem
tych nieruchomości? Sprawa jest bardzo łatwa do sprawdzenia w ewidencji gruntów,
3) Tzw. aferą na Morasku zajmowała się w swoim czasie GW, a szczególnie jej
główne śledczynie - Pani Ola Przybylska i nasza przesympatyczna Adminka. Ile w
tych artykułach było emocji, a ile spekulacji autorek:((( Aż nagle sprawa
ucichła. Ano dlaczego?
4) Ano dlatego, że całą sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli i
ABW. W wyniku szczegółowo przeprowadzonej kontroli i śledztwa z przykrościa
(oczywiście dla ciebie) stwierdzam, że nic NADZWYCZAJNEGO (= łamanie prawa) nie
wykryto. I co ty na to?:P


> Nie jestem co prawda zwolennikiem teorii spisku,

No niestety, ale jednak jesteś:((((


> ale z tego co mi wiadomo, za tamte skandaliczne decyzje nikt nie poniósł
> odpowiedzialności,

Niestety, ale jedyną karą za taki tekst to powinien być "baranek" na
najbliższej ścianie.


> więc może ktoś się próbuje zrehabilitować - nie wiem.

Spekulacja do n-tej potęgi. A jakbyś czytał mnie wcześniej, to wiedziałbyś, że
spekulację uważam za formę perwersji intelektualnej;)


> W każdym razie indolencja radnych i decydentów w tym przypadku (uchwalanie
> planów) jest porażająca.

Jedyna rzecz, z którą zgadzam się z tobą:) No może oprócz jednej. Tu nie mówi
się o uchwalaniu planów, tylko o uchwalaniu STUDIUM UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW
ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO miasta Poznania. Studium a plany miejscowe są
niestety różnymi dokumentami i jedyna relacja jaka między nimi występuje to
zgodność ustaleń planu z ustaleniami studium:) No, ale to już osobny temat:>>
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Most na rzece Cybina
Gość portalu: Jurek napisał(a):

> Gość portalu: kagra napisał(a):
>
> > ciekawy pomysł,mam nadzieję,że dojdzie do skutku.
> > łatwiej bedzie przeprowadzić turystów ze Starego Rynku przez Chwaliszewo,O
> strów
> >
> > Tumski,Śródkę na Maltę.A więc do dzieła Panie Skuratowicz.
>
>
>
> A moze byloby dobrze chociaz w skrocie wyjasnic o co chodzi ?



Gazeta.pl > Poznań
Czy między Śródką a Ostrowem Tumskim odbudowany zostanie most?

Lech Bojarski (11-07-02 19:05)

Spacer spod katedry do Śródki mostem nad Cybiną już w przyszłym roku może stać
się faktem. - Przeprawa dla pieszych i rowerzystów w tym miejscu to niedroga
inwestycja - przekonuje Rada Osiedla Ostrów Tumski - Śródka - Zawady, która
domaga się odbudowy zburzonego 33 lata temu mostu

Przez kilkaset lat Śródkę z Ostrowem Tumskim łączyły kolejne mosty na Cybinie.
Przeprawa znajdowała się w miejscu, gdzie dziś kończy się ślepa uliczka Ostrówek.
W 1969 r. drewniany most zbudowany podczas wojny był już tak zniszczony, że
trzeba go było rozebrać. Do dziś go nie odbudowano. Śródkę z Ostrowem Tumskim
łączy jedynie most Mieszka I, na którym ruch samochodowy jest tak ogromny, że
spacer nim lub jazda rowerem nie jest żadną atrakcją.

Plecami do siebie

- Mieszkańcy Śródki marzą o moście nad Cybiną od lat 70. Ze strony władz
miejskich zawsze kończyło się na obietnicach - mówi Michał Tuchowski,
przewodniczący zarządu Rady Osiedla Ostrów Tumski - Śródka - Zawady. - Dlatego
postawiliśmy sobie za cel odbudowę tej przeprawy - dodaje. Rada Osiedla napisała
już w tej sprawie do władz miasta, Wydziału Inżyniera Miasta, Miejskiej Pracowni
Urbanistycznej i Zarządu Dróg Miejskich. Samorządowcy chcieliby, żeby przy
tegorocznej nowelizacji Wieloletniego planu inwestycyjnego włączyć do niego
odbudowę mostu na Cybinie. - W uchwalonym przez Radę Miasta w 1999 r. "Studium
kierunków i uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania"
napisano, że brak mostu między Ostrowem Tumskim a Śródką to przyczyna śmierci obu
dzielnic, które odwracają się do siebie plecami - podkreśla Tuchowski.

Wraz z MPU i historykami Rada Osiedla przygotowuje folder promujący ideę
odtworzenia mostu na Cybinie. - Znajomy fachowiec sporządził rzetelną wycenę
takiej inwestycji. Koszt budowy mostu nie byłby wielki, bo rzędu 900 tys. zł -
mówi Tuchowski. - A korzyści choćby dla turystów są wielkie - przekonuje.

Prezydent się zapalił

Gdyby istniał most na Cybinie, o wiele przyjemniejszy byłby spacer poznańskim
odcinkiem Szlaku Piastowskiego. - Przykładowo turyści wysiadają z autobusu w
okolicach Starego Rynku. Przez Chwaliszewo dochodzą do Ostrowa Tumskiego i dalej
odbudowanym mostem zmierzają ku Śródce, Komandorii i Malcie. Tam już czeka na
nich autobus - opisuje trasę wycieczki Tuchowski.

- Zapaliłem się do tego pomysłu i zrobię wszystko, żeby przekonać do niego
radnych. To szansa na rewitalizację całej Śródki. Jeśli koszt podany przez Radę
Osiedla jest realny, to postaram się, aby most powstał już w przyszłym roku -
mówi wiceprezydent Poznania Paweł Klepka. W przyszłym tygodniu Klepka z
fachowcami i przedstawicielami Rady Osiedla spotka się na Śródce, by na miejscu
ocenić możliwości szybkiej budowy mostu.



Pierwszy most łączący Ostrów Tumski ze Śródką, o którym wspominają źródła
historyczne, istniał już w 1424 r., ale być może jego historia sięga nawet XIV w.
Kolejne przeprawy, które budowano w tym miejscu aż do XX w., były drewniane. W
1904 r. władze pruskie zezwoliły na budowę mostu żelaznego (powyżej na pocztówce
z 1907 r.), na którym położono też torowisko tramwajowe. Bimby kursowały wtedy z
placu Tumskiego do Rynku Śródeckiego. Po ośmiu latach ze względu na wadliwą
konstrukcję most ten rozebrano i rok później zbudowano nową żelazną konstrukcję -
o kształcie przypominającym napoleoński kapelusz. We wrześniu 1939 r. wycofujące
się wojsko polskie wysadziło przeprawę. W czasie okupacji zbudowano kolejny, tym
razem drewniany most, który przetrwał do 1969 r. Wówczas to ze względu na
bezpieczeństwo rozebrano wysłużoną konstrukcję.

Reprodukcja pochodzi z informatora Waldemara Karolczaka do wystawy "Ulice i
zaułki dawnego Poznania. Śródka"




Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Konstytucja przestrzenna dla Poznania jeszcze p...
lucyferciu napisał:

> Nikt nikogo nie przymusza do wykazywania zainteresowania tą dziedziną życią.
> Tyle tylko, że wówczas gdy będą już realizowane inwestycje niech nikt
> nie "miauczy".

Nie sposób się z Tobą nie zgodzić, ale tak to już jest: "Polak mądry po szkodzie"

> No niestety, ale tu muszę przywołać "przypowieść" - NIE MA NIC TWARDSZEGO NAD
> SKAŁĘ I BARDZIEJ MIĘKIEGO OD WODY, A JEDNAK WODA DRĄŻY SKAŁĘ. Mówiąc krótko,
> jeśli nie spróbujesz, to zawsze będziesz miał poczucie pokrzywdzonego.

Próbuję i co (nie tylko ja zresztą)... Problem polega na tym, że nikt z
decydentów tego nie czyta, lub przynajmniej nie jest to dla nich wiążące (a
przynajmniej warte zastanowienia).

> Hm? No właśnie:(( Aby skomentować powyższy tekst trzeba by było napisać
> długą "epistołę". Twoja wypowiedź nie ma nic wspólnego z faktami, tylko
> powszechnie szerzonymi plotami, również przez GW. Mając na względzie twój cenny
>
> czas zrobię to w sposób syntetyczny. I w związku z tym:
> 1) Kto miałby rozdawać (zbywać) te grunty? Miasto czy państwo, skoro należały
> one do Skarbu Państwa? Nadmieniam, że z informacji które posiadam WSZYSTKIE
> były zbywane w formie przetargu,
> 2) Kto z prominentnych osób (według ciebie) był nabywcą i jest właścicielem
> tych nieruchomości? Sprawa jest bardzo łatwa do sprawdzenia w ewidencji gruntów
> ,
> 3) Tzw. aferą na Morasku zajmowała się w swoim czasie GW, a szczególnie jej
> główne śledczynie - Pani Ola Przybylska i nasza przesympatyczna Adminka. Ile w
> tych artykułach było emocji, a ile spekulacji autorek:((( Aż nagle sprawa
> ucichła. Ano dlaczego?
> 4) Ano dlatego, że całą sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli i
> ABW. W wyniku szczegółowo przeprowadzonej kontroli i śledztwa z przykrościa
> (oczywiście dla ciebie) stwierdzam, że nic NADZWYCZAJNEGO (= łamanie prawa) nie
>
> wykryto. I co ty na to?:P

Gruntami dysponowała, jeżeli się nie mylę AWRSP. Widziałeś może ofertę
sprzedaży? Z tego co mi wiadomo powinna się ukazać np.: w prasie (nawet jeśli ją
przeoczyłem, to nie ma to żadnego znaczenia - piszę o tym niżej). Ale mniejsza o
to, niech będzie, że to plotki, nie jestem w stanie na tą chwilę wymienić osób,
które zakupiły te grunty w tak korzystnej ofercie (słyszałem o paru
prominentnych policjantach). Jeżeli wszystko było zgodne z prawem to dobrze.

> No niestety, ale jednak jesteś:((((

Obrażasz mnie...
To nie chodzi o spisek, tylko o istniejące układy towarzyskie i rodzinne (nie
jestem zwolennikiem PiS :)), a że takowe trwają i rozkwitają, wiem poniekąd
mając na przykładzie własną firmę. Chodzi o to, że niektóre osoby dowiadują się
wcześniej niż inne o atrakcyjnych ofertach i to wystarczy, reszta odbywa się w
majestacie prawa - i na tym się rzecz zasadza, nie powiesz mi, że wszystko jest
w takim przypadku w jak najlepszym porządku, prawda (chociaż wygląda
doskonale)?. Ale właśnie zmuszasz mnie do wysnuwania "teorii spiskowych", a tego
chciałbym uniknąć :)

Pozwolisz, że nie będę rozwijał tematu Moraska, bo nie tego dotyczy ten wątek
(chodzi mi o aferę), poza tym jak sam stwierdziłeś sprawa jest zamknięta, a ja
nie mam podstaw, by Tobie nie wierzyć. Podałem to jako przykład, w kategorii:
"może". Oczywistym jest dla mnie to, że właściciele gruntów rolnych na tym
terenie będą nalegali na zmianę ich statusu licząc na kolosalne zyski (większe w
przypadku zabudowy blokami), i tu właśnie rodzi się konflikt (w dużym skrócie),
czy pozwolić na powstanie blokowisk, czy też zadecydować o zabudowie willowej -
ale dlaczego, do diabła, zajmuje to tyle czasu!

> Spekulacja do n-tej potęgi. A jakbyś czytał mnie wcześniej, to wiedziałbyś, że
> spekulację uważam za formę perwersji intelektualnej;)

Nie miałem okazji, udzielam się na tym forum od niedawna :)
Ps. Perwersja intelektualna? Jak to rozumieć? Raczej widomy przykład frustracji
snującego takie wizje :) Z mojej strony to miało być wyłącznie przypuszczenie, a
nie spekulacja, mimo wszystko bez wysnuwania teorii spisku :) Całkowicie bez
emocji... :) Ale z pewnością odbierzesz to jak Tobie pasuje, to nieuniknione :)

> Jedyna rzecz, z którą zgadzam się z tobą:) No może oprócz jednej. Tu nie mówi
> się o uchwalaniu planów, tylko o uchwalaniu STUDIUM UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW
> ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO miasta Poznania. Studium a plany miejscowe są
> niestety różnymi dokumentami i jedyna relacja jaka między nimi występuje to
> zgodność ustaleń planu z ustaleniami studium:) No, ale to już osobny temat:>
> ;>

Cieszę się, że chociaż w jednym :)
Pojmuję różnicę pomiędzy Studium, a planami, ale musisz przyznać, że są one ze
sobą nierozerwalnie powiązane, ale jak sam zauważyłeś nie czas teraz na te
rozważania.
Pozdrowienia :)
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Co w miejscu Bałtyku? Porozmawiajmy o tym!
Co w miejscu Bałtyku? Porozmawiajmy o tym!
Polecam lekture ponizszego artykulu.Przede wszystkim pseudoarchitektom od
narkotycznychwizji.
Nieświęta trójca na Ringu Stuebbena
* dr Andreas Billert - specjalista w dziedzinie rewitalizacji miast, pracował
m.in. w Lubece i Frankfurcie nad Odrą.
2008-11-26, ostatnia aktualizacja 2008-11-26 21:58

Zamiar rozbiórki szkoły Wellengera i budowy w tym miejscu 10-piętrowego gmachu
wskazuje na brak szacunku dla dziedzictwa architektonicznego miasta i
niedostatek nowoczesnej, europejskiej kultury urbanistycznej - pisze Andreas
Billert*
Zobacz powiekszenie
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Decyzję o wyburzeniu budynku przy al. Niepodległości, zbudowanego w latach
1955-56 według projektu Janusza Wellengera, oraz zamiar wzniesienia w tym
miejscu 10-piętrowej siedziby Urzędu Marszałkowskiego, oznacza dla
społeczności Poznania kolejną stratę, jeśli chodzi o wartości przestrzenne
miasta. W szczególności oznacza dewastację wybitnego dzieła urbanistycznego,
jakim jest Ring Stuebbena. Wartości tego obszaru nie trzeba szczególnie
uzasadniać, gdyż uczyniono to nie tylko w ramach ocen konserwatorskich i
wynikających z nich zapisów prawnych, ale również w Studium uwarunkowań i
kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Poznania.

Zapisy tego przyjętego przez radnych dokumentu mówią o szczególnej wartości:
"Zespołu urbanistyczno-architektonicznego tzw. Ringu Stübbena (w miejscu
rozebranych fortyfikacji) - pierścienia promenad nowej obwodnicy i starej
ulicy wałowej".

Wśród cennych obiektów na Ringu Stübbena Studium wymienia m.in. zespół
koszarowy w rejonie ulicy Kościuszki, jak i usytuowany w pobliżu lokalizacji
szkoły Janusza Wellengera - Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan.

Mamy więc do czynienia z wyjątkowo bogatą i złożoną przestrzenią o wybitnych
wartościach zabytkowych i przestrzenno-urbanistycznych. Studium wymienia
równocześnie wyznaczniki gabarytów zabudowy Ringu. Właśnie gabaryty
wzniesionych w przeszłości obiektów wyznaczają dzisiaj jego pożądaną skalę.

Z tej racji autorzy Studium nie omieszkali wskazać na późniejsze zakłócenia:
"Niestety w obrębie tej strefy powstało również kilka współczesnych budynków
wysokich, które konkurują z istniejącymi historycznymi dominantami, niszcząc
ład przestrzenny charakterystyczny dla centrum miasta. Dotyczy to przede
wszystkim zespołu wieżowców przy ulicy Piekary, przy ulicy Św. Marcin i
budynki hotelowe przy ulicy Solnej i al. Niepodległości".

Nie uwzględniono przy tym kolejnej dewastacji obszaru, przy Cytadeli, gdzie
ostatnio powstał wysoki budynek mieszkalny, zbudowany przez dewelopera.
Budynek mocno zakłócający ład przestrzenny w tej okolicy.

O ile hotel Polonez powstał w okresie realnego socjalizmu i realizacji
pseudomodernistycznego mitu "nowego socjalistycznego miasta", to wspomniany
kompleks mieszkaniowy u podnóża Cytadeli zbudowano już w odmiennym kontekście
historycznym. Dlatego nie przynosi chwały naszym poznańskim politykom. Teraz
historia ma się powtórzyć. Tym razem w wykonaniu instytucji publicznej -
Urzędu Marszałkowskiego.

Z cytowanych wyżej uwarunkowań Studium, wynika, że w tej akurat sprawie
autorzy dokumentu dobrze wykonali swe zadanie. Napisali wyraźnie: " Zasady
uzupełniające dla terenu położonego w paśmie Ringu Stübbena: należy
lokalizować zabudowę utrzymującą charakter i gabaryty istniejących gmachów
miejskich".

Zamiar rozbiórki szkoły Wellengera i budowy w tym miejscu 10-piętrowego gmachu
wskazuje nie tylko na brak szacunku dla dziedzictwa architektonicznego miasta,
ale również brak nowoczesnej, europejskiej kultury urbanistycznej. Jest ona
dziś nierozerwalnie związana z zasadą zrównoważonego i trwałego rozwoju. Już
od początku lat 70. ub. wieku, urbanistyka europejska realizowana jest na
zasadzie poszanowania istniejących zasobów budowlanych, ich restrukturyzacji,
odnowy i adaptacji, i to niezależnie od ich wartości historycznej, czy
artystycznej. Z tej też racji np. w Berlinie większość ważnych instytucji
publicznych została po 1990 roku zlokalizowana w już istniejących budynkach,
drogą ich odnowy i adaptacji.

Od instytucji publicznych należałoby bowiem oczekiwać, że będą realizowały
politykę zrównoważonego rozwoju, poszanowania dla tożsamości przestrzeni
miejskiej oraz że będą przodowały w polityce recyklingu zasobów budowlanych.

Chyba że uznamy, iż instytucje polityczne stoją ponad tymi zasadami. W tej
sytuacji nowy budynek Urzędu Marszałkowskiego dołączy do dwóch stojących
opodal wieżowców: hotelu z wielkiej płyty - symbolu politycznej arogancji
socjalistycznej urbanistyki, oraz mieszkalnego wieżowca na pobliskim miejskim
"klinie zieleni" - symbolu arogancji prywatnego rynku budowlanego. Nie święta
byłaby to trójca.

Tytuł i skróty od redakcji

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Poleć znajomemu Wydrukuj Podyskutuj na forum
Przeczytaj 10 kom Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku

Powered by MyScript